JAKIM TYPEM MATKI JESTEŚ?

typy matek i ich poglady na zdrowie dziecka

Dla każdej matki zdrowie jej dziecka jest chyba sprawą najwyższej wagi. Każda dba, troszczy się, martwi, pielęgnuje, chociaż każda robi to na swój własny sposób. Samo życie. Zaobserwowałam jednak kilka typów zachowań, które różnią mamy. Trochę z przymrużeniem oka, wyolbrzymiając, a trochę serio, bo rzeczywiście takie typy i poszczególne zachowania znam. Zapraszam do lektury.

Matka Zapobiegliwa
Matka na wyrost pisząca czarny scenariusz. Lista telefonów do lekarzy wisi na jej lodówce, zestaw awaryjnych medykamentów wraz z zapasem, trzyma zawsze pod ręką. Ona wie, co złego może dziecko spotkać i kiedy katar dopaść. Tydzień bez wizyty w przychodni, to tydzień stracony, przecież warto sprawdzić czy uszy i gardło są w porządku, bo a nóż mogą nie być. Matka Zapobiegliwa nie ściąga dziecku kurtki w sklepie, żeby klima go czasem nie zawiała, a gdy majowy deszczyk zmoczy jej pociechę, profilaktycznie ładuje ibuprofen na noc, żeby się czasem nie rozchorowała. Kiedy Matka Zapobiegliwa znajdzie ukruszony plastik u swojego pięciolatka, na wszelki wypadek pójdzie z nim na USG brzucha czy czasem nie połknął. Nie lubi być zaskakiwana i jest przygotowana na każdą ewentualność. Idąc na spacer weźmie kurtkę, dwie czapki i termos z ciepłą herbatą. Musi myśleć za wszystkich i o wszystkim. W końcu nikt nie zaopiekuje się jej dzieckiem tak dobrze jak ona sama.

Matka Wszechwiedząca
Owszem, do lekarzy chodzi, ale oni z założenia nie wiele wiedzą. To ona im mówi, jakie leki powinni przepisać jej dziecku i jakie badania zrobić. Matka Wszechwiedząca i tak wie lepiej co jej dziecku dolega. Umie rozpoznać po sposobie kichnięcia, ile dni potrwa katar, a po kolorze wydzieliny z nosa, rodzaj bakterii, która zaatakowała jej dziecko. Matka Wszechwiedząca wie, jak chorobom zapobiegać i jak je leczyć. Niczym wybitnemu specjaliście wielu dziedzin, nie umknie jej żaden drobiazg, obok niczego nie przejdzie obojętnie, wszystkie szczegóły umiejętnie łącząc w całość.

Matka Panikująca
Matka Panikująca bywa swoistą odmianą Matki Zapobiegliwej. Dla niej również tydzień bez wizyty u lekarza, to tydzień stracony, ale ona w przeciwieństwie do Matki Zapobiegliwej, wie na pewno, że jej dziecku COŚ dolega, nie jest jednak Matką Wszechwiedząca, by stawiać diagnozę. Jeśli Matce Panikującej ktoś powie, że jednak może panikuje, w jej oczach w najlepszym razie zostaje uznany za ignoranta, w najgorszym za idiotę (i ignoranta). W swojej dosyć krótkiej karierze bycia matką, Matka Panikująca odwiedziła już większość specjalistów, wszystkich jednogłośnie obwołując niekompetentnymi  konowałami.

Matka Hartująca
Typowy przykład matki, która chorobliwie boi się przegrzania dziecka, bo wie, że zdrowe dziecko, to dziecko zahartowane. To nic, że sama owinie się szalem po same uszy i ubierze puchówkę. Dziecka przegrzać nie może, więc krótkie spodenki mu włoży. Czapka? Jaka czapka, ona nawet nie wie co to jest? Wiatr, deszcz, śnieg, mróz, nic jej nie straszne, nic jej nie zniechęci do budowania odporności dziecka. Leki, to zło, niech organizm dziecka sam mobilizuje się do obrony przed bakteriami i wirusami. Matka Hartująca to twardzielka, której żadne choróbsko nie straszne, a dziecko z gilami do pasa dzielnie do przedszkola kroczy. Nie ma uproś. W końcu trza się zahartować...

Matka Luzaczka
Matka, którą nie wiele jest w stanie wyprowadzić z równowagi. Generalnie spokój je nie opuszcza w żadnej chorobie.W pewnych kwestiach będzie zgodna z Matka Hartującą. Jej dziecko tez pójdzie z zielonym katarem zwisającym do pasa do przedszkola, bo przecież jest zdrowe, a katar chroniczny to coś naturalnego. Katar, ból gardła, angina, biegunka, zaparcie, gorączka? Wszystko jest dla ludzi i do przeżycia. Pneumokoki, rotawirusy? A  co to takiego, owoce morza? Po co szczepić, skoro i tak można zachorować?  "Mniej wiesz, dłużej żyjesz", to jej motto przewodnie. 

Matka Racjonalistka
Wzorzec idealny, które umiejętnie łączy cechy wszystkich Matek. Wie, kiedy być Zapobiegliwą, kiedy Hartujacą. Wie, że Wszechwiedzącą nie jest i nie będzie, ale ma zdrowy rozsądek, który pozwala nie tylko ślepo we wszystko wierzyć, ale umiejętnie filtrować, to co dobre dla jej dziecka. Wie kiedy zacząć panikować, a kiedy może wrzucić na luz. Nie przegrzewa dziecka, ale nie mrozi. Leczy, a nie faszeruje lekami. Dba o zdrowie, a nie lekceważy i jest świadoma chorób i zagrożeń z nich wynikajacych, ale nie daje na każdym kroku ponieść się fantazji, dopisując coraz czarniejsze scenariusze. Świadomie zgłębia wiedzę np w takich miejscach https://drogadosiebie.pl/. Do typu Matki Racjonalistki dąży, a przynajmniej powinna każda matka, która chce dobrze dbać o swoje dziecko i jego zdrowie. Ja dążę. Wzorzec idealny, więc zarazem niedościgniony, bo chyba każdej matce zdarzy się wpadka z zachowaniem pozostałych typów matek. Przynajmniej myślę, że każdej... A może Tobie?

A Ty jakim typem jesteś? 
Jakie typy byście dodały?

7 komentarzy :

  1. Ja jestem Matką Mającą Dość Ciągłych Chorób :) Od września się bujamy z chorobą syna, więc już chyba wszystkie etapy zdążyłam zaliczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocieszę Cię, że mój syn od dwóch lat przedszkola właśnie pobił swój rekord, bo przechodził pełne 3 tygodnie. Nie sądziłam, że dziecko może tyle chorować zwłaszcza, że wcześniej był okazem zdrowia. Trzeba wierzyć, że będzie lepiej.

      Usuń
  2. No cóż każda matka jest inna, nie ma matek idealnych,każda się uczy wychowywania własnego dziecka i na pewno nie chce dla niego źle choć ta matka luzacka to mnie przeraziła.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja to chyba jestem matką luzaczką ale z naciskiem na:
    jak się przewróci, to i wstanie - nie muszę biec z lamentem go podnosić i wycierać
    jak się ubrudzi, to będzie brudny
    jak podrze ubranie - to kupię mu nowe
    jak płacze, to pozwalam mu się wypłakać i uspokoić
    jak jest głodny - to zawoła :P

    także ten... luz!

    OdpowiedzUsuń
  4. W każdym rodzaju matki odnajduje swoje cechy. Staram się moje dzieci wychowywać najlepiej na świecie i zachować zdrową równowagę między luzaczką a panikującą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Po przeczytaniu każdego z punktów wybieram matkę luzaczkę i mam takie samo podejście do tematu jak Martyna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha, ja jestem chyba trochę ta hartująca, ale z dużą dozą rozsądku jednak. :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli choć trochę Cię zainteresowało co napisałam, będzie mi bardzo miło jak zostawisz komentarz, a na pewno zajrzę do Ciebie.

BeeMammy © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka edytowany przez BeeMammy